Twój koszyk jest pusty.

  1. Dlaczego przygotowanie do podróży jest tak ważne?
  2. Krok 1. Upewnij się, czy dziecko nie wyrosło z fotelika
  3. Krok 2. Dostosuj zagłówki do wzrostu pociechy
  4. Krok 3. Dopilnuj, by pasy były odpowiednio zapięte
  5. Krok 4. Upewnij się, czy montaż fotelika jest poprawny
  6. Krok 5. Jedziesz z niemowlęciem? Używaj pozycji leżącej lub rób postoje!
  7. Krok 6. Zamontuj fotelik w najbezpieczniejszym miejscu w aucie
  8. Krok 7. Jeśli przewozisz dziecko na przednim siedzeniu pasażera, wyłącz poduszkę powietrzną
  9. Krok 8. Dopilnuj, by dziecko się nie przegrzało
  10. Krok 9. Przygotuj samochód przed wyjazdem
  11. Krok 10. Zadbaj o bezpieczeństwo kobiety w ciąży (i swoje)

Spis treści

10 rzeczy, które musisz zrobić przed podróżą z dziećmi [PORADNIK]

Magdalena Kozułko

30.06.2017

Magdalena Kozułko

10 rzeczy, które musisz zrobić przed podróżą z dziećmi [PORADNIK]

Tagi:

  1. Foteliki samochodowe,
  2. Akcesoria do fotelików,
  3. Foteliki od 15 kg,
  4. Foteliki od 0 kg,
  5. W podróży,
  6. Foteliki 9-18 kg,
  7. Foteliki 9-36 kg,
  8. Foteliki 9-25 kg,
  9. Foteliki tyłem (RWF),
  10. Bazy do fotelików,
  11. Do samochodu,
  12. Cybex,
  13. Kiddy,
  14. AeroMoov,
  15. Axkid,
  16. Kiddy Cruiserfix 3,
  17. Cybex Cloud Q Plus,
  18. BeSafe Lusterko do samochodu,
  19. AeroMoov Wkładka,
  20. Zuma Kids Lusterko do samochodu,
  21. Safety 1st Lusterko do samochodu,
  22. Cybex Cloud Q,
  23. Safety 1st Rolety przeciwsłoneczne,
  24. Kiddy Evo-luna i-Size,
Wybierasz się w rodzinną podróż? Czeka Cię długa jazda autem? Przygotuj samochód na wakacyjny wyjazd i zagwarantuj dziecku bezpieczeństwo!

Dlaczego przygotowanie do podróży jest tak ważne?

 

Okres letni to moment wzmożonego ruchu na drogach. Zaczynają się urlopy, dzieci mają wakacje. Ładna pogoda zachęca nas wszystkich do krótszych lub dłuższych podróży. Nierzadko mamy przed sobą naprawdę długą drogę.

 

Chęć jak najszybszego dojechania do celu, rozproszenie myślami o upragnionym urlopie, brawura innych kierowców, większa ilość autobusów, motocyklistów i rowerzystów na drogach, nagłe zmiany warunków pogodowych - wszystko to nie sprzyja bezpieczeństwu. Dlatego też przed wyjazdem w dłuższą trasę z dziećmi radzimy odpowiednio się przygotować!

 

 

I nie, nie chodzi nam wyłącznie o zaplanowanie rozrywek, by dzieci nie nudziły się w samochodzie. Przede wszystkim należy sprawdzić ich foteliki! Na co dzień zapominamy o kontroli ich dopasowania. Pochłaniają nas bieżące sprawy. Raz na jakiś czas warto jednak przyjrzeć się  bliżej fotelikom i mieć pewność, że są dobrze dopasowane i wszystko działa jak należy. Chwila, w której planujemy długą trasę jest na to najlepszym momentem.

 

 

Co dokładnie powinieneś zrobić przed wyjazdem, by mieć gwarancję, że w razie niebezpiecznej sytuacji na drodze Twoje pociechy wyjdą z niej bez szwanku? Spieszymy z odpowiedzią! W skrócie - oto i 10 rzeczy, które zapewnią twojemu dziecku bezpieczeństwo i komfort podczas długiej podróży:

 

- upewnij się, czy dziecko nie wyrosło ze swojego fotelika;

- dostosuj zagłówek do wzrostu pociechy;

- dopilnuj, by pasy były odpowiednio zapięte;

- sprawdź, czy montaż fotelika jest poprawny;

- gdy jedziesz z niemowlęciem, używaj pozycji leżącej (jeśli Twój fotelik ma taką opcję) lub zaplanuj postoje;

- zamontuj fotelik w najbezpieczniejszym miejscu w aucie;

- jeśli przewozisz dziecko na przednim siedzeniu pasażera, wyłącz poduszkę powietrzną;

- dopilnuj, by dziecko  się nie przegrzało;

- przygotuj samochód przed wyjazdem;

- zadbaj o bezpieczeństwo swoje i przyszłej mamy.

 

 

Osobno każda z tych czynności może Ci się wydawać mało istotna. "Przecież w tak zamontowanym foteliku dziecko jeździło cały rok", "sprzedawca dopiero co dobrał model do wieku pociechy", "podróż potrwa tylko trzy godziny, z postojami później dotrzemy do celu" - takie myśli mogą przychodzić Ci do głowy. Przeczytaj nasze szczegółowe zalecenia, a pokażemy Ci, dlaczego mylisz się, bagatelizując istotność takich szczegółów, jak wysokość zagłówka, brak zatrzymywania się na trasie, czy włączona poduszka powietrzna, gdy dziecko siedzi na przednim siedzeniu pasażera. Zresztą, warto chuchać na zimne, szczególnie gdy chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych!

 

Spokojnie, dokładnie wyjaśnimy Ci jak przeprowadzić samodzielną kontrolę fotelika Twojego dziecka! Opowiemy o zagrożeniach, z których możesz nie zdawać sobie sprawy i krok po kroku pomożemy ci w przygotowaniu do wyjazdu!

 

 

Krok 1. Upewnij się, czy dziecko nie wyrosło z fotelika

 

Każdy (nawet najlepszy i najdroższy) fotelik będzie spełniać dobrze swoją rolę ochronną wyłącznie, gdy będzie dopasowany do postury dziecka. Szkraby rosną w różnym tempie. W przypadku fotelika nie należy brać pod uwagę wyłącznie sugerowanego w instrukcji wieku dziecka, a przede wszystkim jego masę i wzrost. To co dobre dla jednego dziecka, dla jego równolatka może być już nieodpowiednie.

 

 

Kiedy wiadomo, że fotelik jest do wymiany?  Przede wszystkim, gdy waga Twojej pociechy przekroczy limit podany w instrukcji lub - w przypadku foteli spełniających normę I-sizeosiągnięty zostanie określony wzrost do jakiego pociecha może bezpiecznie podróżować w fotelu. 

 

W przypadku tak zwanych "nosidełek", czyli fotelików 0-13 kg, zgadzać się musi nie tylko ciężar niemowlęcia. Jeśli pasów bezpieczeństwa nie da się poprawnie zapiąć, to sygnał, że fotelik jest za mały dla tego konkretnego dziecka. Należy też skontrolować, czy  główka maluszka nie wystaje poza górną krawędź oparcia fotelika.

 

 

Z kolei u starszych dzieci (w fotelikach z wyższych grup) to linia oczu szkraba nie może wystawać poza górną krawędź oparcia.  Czasami wystarczy zmiana regulacji zagłówka, ale jeśli jest on już maksymalnie wyciągnięty do góry, a położenie oczu dziecka nadal  jest wyżej niż brzeg oparcia fotelika, to niechybny znak, że pociecha wyrosła z tego modelu.

 

 

Pamiętaj! Jeśli główka dziecka wystaje poza fotelik nie tylko nie jest ono chronione w razie kolizji, ale może nawet ulec wzmożonym urazom kręgów szyjnych i głowy.

 

Krok 2. Dostosuj zagłówki do wzrostu pociechy

 

Krok drugi ściśle wiąże się z krokiem pierwszym. Linia oczu dziecka znajduje się powyżej krawędzi oparcia - zagłówek jest źle dopasowany i wymaga regulacji.  Niestety rzadko kiedy rodzice dopasowują zagłówki regularnie. Nikt przecież nie mierzy dziecka każdego dnia. W natłoku codziennych spraw łatwo po prostu nie zauważyć, że pociecha znacznie podrosła. Przebywając z dzieckiem na co dzień nie dostrzegamy tak dobrze zmian we wzroście. Warto więc wybrać sobie jakieś określone terminy, gdy będziemy zwracać na to uwagę. Planowanie długiej podróży też jest dobrą okazją.

 

 

Oczywiście, zdarza się, że rodzice maj problem z oszacowaniem, czy linia wzroku dziecka już wykracza poza krawędź oparcia, czy jeszcze nie. Z tego względu niektórzy producenci (choćby Kiddy) stosują dodatkowe rozwiązania ułatwiające. Jako przykład możemy podać fotelik Kiddy Cruiserfix 3, który posiada znacznik Eye Level. Jeśli zauważyliście, że trudno Wam zauważyć odpowiedni moment na regulację, na przyszłość możecie zaplanować kupno upraszczającego to fotelika.

 

 

Wiele osób nie wie też, że zagłówki kanapy samochodowej powinny być wyjęte w miejscu, gdzie spoczywają foteliki z grup I-III. Każdy fotel powinien ściśle przylegać do kanapy, a wystające zagłówki mogą w tym przeszkadzać.

 

Krok 3. Dopilnuj, by pasy były odpowiednio zapięte

 

Czy mamy do czynienia z trzypunktowym pasem samochodu, czy z uprzężą fotelika - pasy muszą być odpowiednio zapięte, by gwarantować należytą ochronę. W przypadku dzieci należy zwracać na to jeszcze większą uwagę, niż w przypadku dorosłych.  Nie tylko klamra pasa powinna być odpowiednio zapięta. Sprawdzaj także:

 

  • czy pas przebiega prawidłowo (w odpowiednich miejscach ciała dziecka),
  • czy nie zwisa zbyt luźno i czy jest odpowiednio naciągnięty,
  • czy nie jest nigdzie poskręcany.

 

 

Zapinając dziecko za pomocą pasów fotelika samochodowego:

 

Po pierwsze - musimy pamiętać, o tym by pasy były jak najciaśniejsze. Wielu rodziców obawia się, że ciasna uprząż uczyni jazdę dziecka mniej komfortową.  Nie wpływa to jednak aż tak znacząco na wygodę pociechy, a chroni i ratuje życie w razie wypadku. W czasie kolizji odpowiednio zapięte pasy nie tylko przytrzymują i nie pozwalają wypaść dziecku z fotelika, ale również redukują energię, która działa na ciało dziecka.

 

 

Jak regulować pasy, by mieć pewność, że są odpowiednio ciasne? Należy ściągnąć pasek szybkiej regulacji długości szelek tak, by były one dopasowane jak najmocniej. Eksperci radzą - szczelina między pasem a dzieckiem nie może większa niż 1 cm. Czasami wykonuje się także tak zwany pinch test - jeśli na wysokości obojczyka dziecka "szczypiąc" da się go złapać pas między kciuk a palec wskazujący, to znaczy, że należy jeszcze bardziej zacisnąć szelki.

 

 

Jeśli nie potrafisz wykonać "testu szczypnięcia" lub oszacować, czy szczelina między pasami i dzieckiem nie jest większa niż 1 cm, po prostu zaciskaj szelki dziecka jak najmocniej potrafisz. To nie żart. Nie obawiaj się, że dziecko się udusi. Nie połamiesz mu żeber. Jeśli nawet  przez chwilę malcowi będzie mniej wygodnie, nic  się nie stanie. W tym wypadku alternatywa - wypadniecie z fotelika przez zbyt słabo ściągnięte szelki - jest o wiele gorsza.

 

Zapinając pociechę za pomocą trzypunktowego pasa samochodowego:

 

Po pierwsze, zawsze upewnijmy się, czy jego część barkowa przebiega przez środek klatki piersiowej i środkową część barku. To niezwykle istotne by pas opierał się właśnie na mostku, gdyż jest on najbardziej wytrzymałą kością klatki piersiowej i jest w stanie znieść dużo większy nacisk niż żebra.

 

 

Po drugie -  dolna część (biodrowa) pasa powinna przebiegać odpowiednio przez prowadnice fotelika i  w żadnym wypadku nie znajdować się na brzuchu dziecka. W razie wypadku, a nawet zbyt ostrego hamowania może nastąpić szarpnięcie do przodu, wtedy źle umiejscowiony pas z dużą siłą uciśnie niczym nie osłonięte narządy wewnętrzne dziecka.

 

 

Z tego względu pas biodrowy powinien zawsze opierać się na miednicy, która fizjologicznie przystosowana jest do tego, by wytrzymać silniejszy nacisk. Dotyczy to także osób dorosłych. U nich jednak, inaczej niż u dzieci pas układa się w odpowiednim miejscu bardziej samoistnie. Przed okresem dojrzewania dzieci nie mają jeszcze wykształconych kolców biodrowych, które u dorosłej osoby sprawiają, że pas cały czas pozostaje w odpowiednim w miejscu.

 

Krok 4. Upewnij się, czy montaż fotelika jest poprawny

 

Poprawny montaż fotelika - czy to w sklepie przez sprzedawcę, czy samodzielny w domu - jest najważniejszy jeśli chodzi o późniejsze bezpieczeństwo dziecka. Dlaczego więc umieściliśmy go wyżej w naszym poradniku? Ponieważ polscy rodzice bardzo mocno zwracają na to uwagę. Ich świadomość jest coraz większa. W razie problemów sięgają po instrukcję lub opinię eksperta. Mimo to, przed długą podróżą warto sprawdzić absolutnie wszystko!

 

 

Jeśli ostatnio przenosiliście fotelik z samochodu do samochodu, a potem sami go montowaliście - sprawdźcie czy nigdzie nie wkradł się błąd. Ze swojej strony, jak zawsze zapraszamy do naszych sklepów stacjonarnych, gdzie czekają na Was eksperci, którzy chętnie (i bezpłatnie!) sprawdzą, czy fotel Waszego dziecka został zamocowany bezbłędnie.

 

 

Będziemy powtarzać do znudzenia - nawet najlepiej oceniany w testach fotelik z mnóstwem systemów bezpieczeństwa nie zapewni ochrony, gdy jego montaż będzie zły.

 

Krok 5. Jedziesz z niemowlęciem? Używaj pozycji leżącej lub rób postoje!

 

 

Wielu rodziców nie wie, że specyficzna pozycja jaką wymusza na niemowlęciu fotelik nie jest dla bobasa ani naturalna, ani wygodna. Na dłuższą metę jest też niekorzystna dla rozwoju kręgosłupa i układu mięśniowo-szkieletowego. Ogranicza ruchy i "ściska dziecko", któremu trudniej się oddycha.

 

Dlaczego więc się jej używa? Bo zapewnia największe bezpieczeństwo. Alternatywne wyjście - komfortowa gondola samochodowa - po prostu nie jest w stanie chronić maluszka w trakcie wypadku. Jest nieporównywalnie gorsza.

 

 

Jak więc chronić niemowlę przed negatywnym skutkami przewożenia w pozycji półleżącej? Lekarze zalecają - nie korzystaj z fotelika dłużej niż dwie godziny dziennie. Oczywiście, sporadyczne przejazdy lekko powyżej dwóch godzin nie powinny zaszkodzić niemowlęciu ani wywołać trwałych problemów ze zdrowiem. Będą jednak powodować  wzmożony dyskomfort.

 

 

W żadnym wypadku nie oznacza to, że dziecko ma jechać w aucie w ramionach mamy. To skrajnie niebezpieczne i dla pociechy i dla nierozważnego rodzica!

 

Słusznym rozwiązaniem w razie długiej podróży z niemowlęciem jest za to robienie chwilowych postojów mniej więcej co dwie godziny, a podczas odpoczynku podnoszenie dziecka i upewnianie się, że choć przez chwilę jego pozycja bardziej swobodna. Pozwoli to maluchowi się rozluźnić i odpocząć od nienaturalnego ułożenia. Sprawi, że gdy niemowlę wróci do fotelika, lepiej zniesie dalszą podróż. Nie będzie ona miała negatywnych skutków dla jego zdrowia i samopoczucia.

 

Oczywiście, zawsze można także zakupić fotelik z pozycją leżącą w samochodzie. Wtedy nie ważne ile czasu maluch spędzi w foteliku, będzie spał spokojnie i czuł się dobrze nawet bez postojów.

 

 

Jeszcze niewiele modeli wykorzystuje to rozwiązanie. Przykładem może być na przykład rewelacyjny Kiddy Evo-Luna I-Size. Wykorzystuje on technologię, która w razie zderzenia w ciągu milisekund przywraca dziecko do bezpieczniejszej pozycji półsiedzącej.

 

 

Uwaga! Przed wykorzystaniem pozycji leżącej Twojego fotelika w aucie upewnij się, czy jest ona przeznaczona do samochodu. Wiele fotelików - przykładowo Cybex Cloud Q posiada pozycję leżącą tylko do użytku domowego lub gdy fotelik znajduje się na stelażu wózka. Korzystanie z niej w aucie zagraża dziecku!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat zajrzyj TUTAJ.

 

 

Krok 6. Zamontuj fotelik w najbezpieczniejszym miejscu w aucie

 

Eksperci potwierdzają - najbezpieczniejsze do zamocowania fotelika jest środkowe miejsce na tylnej kanapie samochodu. Oczywiście wyłącznie jeśli jest ono przystosowane do jego montażu i posiada Isofix lub 3-punktowy pas bezpieczeństwa.

 

Dlaczego akurat w tym miejscu wozu powinno się umieszczać fotelik?  Po pierwsze - zapewnia maksymalne oddalenie od możliwych punktów uderzenia przy kolizji bocznej. Im dalej od miejsca uderzenia, tym bezpieczniej.

 

 

Po drugie - lokalizacja sprawdza się także przy zderzeniu czołowym. Niektóre foteliki mają skłonność do poruszania się na boki i lekkiej rotacji (jest to spowodowane asymetrią mocowania za pomocą pasów samochodowych) w wyniku oddziaływania negatywnych sił w czasie wypadku.

 

 

A co robimy, gdy w aucie jedzie więcej niż jedno dziecko? Drugi fotelik powinno się umiejscowić za przednim fotelem pasażera. Większość osób za bezpieczniejsze uważa miejsce za kierowcą, ale jest to tylko popularny mit. Obie lokalizacje są tak samo bezpieczne! Miejsce za pasażerem dodatkowo ułatwia ewakuację malucha w razie awarii lub zderzenia, a to dzięki temu, że drzwi po stronie pasażera otwierają się w kierunku pobocza, nie w stronę ruchliwej ulicy. 

 

 

Polskie przepisy nie zabraniają także umieszczania fotelika na przednim siedzeniu pasażera. Jest ono jednak raczej odradzane. Przede wszystkim z powodu zagrażającej dziecku poduszki powietrznej  (więcej o tym w kolejnym kroku) i faktu, że inne lokalizacje są zwyczajnie bezpieczniejsze.

 

 

Czasem rodzice decydują się jednak na taki zabieg, bo obawiają się stracić kontakt wzrokowy z dzieckiem, czy pozostawić niemowlę samo na tylnej kanapie. Na to też  postaramy się zaradzić w kolejnych podpunktach.

 

 

Krok 7. Jeśli przewozisz dziecko na przednim siedzeniu pasażera, wyłącz poduszkę powietrzną

 

 

Jeśli Twoja pociecha jeździ na przednim siedzeniu pasażera, dopilnuj by poduszka powietrzna była wyłączona!  Nie istotne, czy akurat przewozisz dziecko w foteliku RWF, 0-13 kg, czy w modelu przodem do kierunku jazdy, w razie wypadku aktywny airbag otworzy się z prędkością blisko 300 km/h i z impetem uderzy w dziecko i fotelik, powodując poważne obrażenia u malucha!

 

 

 

W przypadku modeli tyłem tworzy to zagrożenie poważnymi urazami czaszki, kręgosłupa, wstrząsem mózgu.  Nie chcemy Cię straszyć, ale takie obrażenia są często śmiertelne u niemowląt i małych dzieci. Nawet najlepszy fotelik nie jest w stanie ich ochronić przed siłą uderzenia poduszki powietrznej. Nie do tego bowiem został stworzony.

 

 

Jeśli chodzi o dzieci jeżdżące przodem do kierunku jazdy - airbag może poważnie uszkodzić ich kończyny. Szczególnie często zdarzają się urazy i złamania nóg.

 

 

Chcesz wiedzieć więcej o przewożeniu malucha na przednim siedzeniu? Dokładnie omówiliśmy ten problem w osobnym artykule (TUTAJ).

 

Krok 8. Dopilnuj, by dziecko się nie przegrzało

 

Zimą pilnujemy, by dziecko nie jeździło w kurtce. Latem natomiast należy zwrócić szczególną uwagę na problem przegrzewania się. Szczególnie dla maluchów zmiany ciepłoty ciała są bardzo szkodliwe i uciążliwe. Nawet jeśli Twoje auto ma sprawną klimatyzację, kup niemowlęciu specjalną wkładkę umożliwiającą lepszą wentylację.

 

 

Fotelik ma w sobie dużo plastiku i styropianu, nawet jeśli jego tapicerka jest skonstruowana tak, by przepuszczać powietrze, to te wszystkie warstwy i tak będą ten przepływ blokować. Dlatego warto wybrać wkładki - na przykład AeroMoov, które zostały skonstruowane tak, by tworzyć odstęp między dzieckiem, a fotelikiem i odprowadzać nadmiar ciepła i wilgoci.

 

 

Odpowiada za to specjalna struktura plastra miodu. Dzięki niej wkładki nie ugniatają się jak gąbka, a jednocześnie są miękkie i wygodne. Dobrze izolują, mają także właściwości antybakteryjne i hipoalergiczne.

Są przy tym dostępne w rozmiarach pasujących do każdego typu fotelika - od 0-13 kg, po grupę III. 

 

 

Nie zapomnij też przygotować zapasu wody na podróż. Niektóre foteliki dla starszych dzieci posiadają nawet specjalne wysuwane uchwyty na kubek czy butelkę, dzięki czemu Twoja pociecha zawsze będzie miała napój pod ręką!

 

 

Pamiętaj także, że przesadne odkręcanie klimatyzacji w samochodzie również jest szkodliwe. Duże różnice temperatur osłabiają organizm dziecka i narażają je na przeziębienie. Eksperci radzą, by różnica temperatur między wnętrzem samochodu a dworem, nie przekraczała 5 °C.

 

Krok 9. Przygotuj samochód przed wyjazdem

 

Nie rób wszystkiego na ostatnią chwilę. Kilka godzin przed wyjazdem wywietrz samochód.  Zadbaj również o to by zawieszki, czy płyn do spryskiwaczy były bezzapachowe. Ostre wonie potrafią spotęgować, a nawet wywołać objawy choroby lokomocyjnej u dzieci.

 

 

Zawieś roletki przeciwsłoneczne w oknach. Oczy niemowląt i małych dzieci są bardzo wrażliwe na słońce. Ostre światło może powodować choroby wzroku. Niektóre foteliki 0-13 kg posiadają nawet wbudowany daszek z filtrem UV. To także świetne rozwiązanie na lato!

 

 

Pamiętasz, że powinieneś też zawczasu zaplanować miejsca postojów, szczególnie jeśli wybierasz się w podróż z niemowlęciem. Odpoczynek przyda się zarówno dziecku (od fotelika i nienaturalnej pozycji półsiedzącej), jaki i kierowcy.

 

 

Niemowlę  nie powinno też długo podróżować samo na tylnej kanapie. Jeśli nie jest to możliwe, zawsze można zamontować specjalne lusterka do obserwacji dziecka w aucie. Oczywiście można też zamontować fotelik na przednim siedzeniu pasażera, tuż obok kierowcy. Jednak nie polecamy tego rozwiązania. Są bezpieczniejsze lokalizacje w aucie.

 

 

Można też chwilę przed jazdą włączyć klimatyzację, by nie wsiadać do rozgrzanego, dusznego samochodu). Jednak nie ochładzaj samochodu zbyt mocno. Niemowlęta mają jeszcze tak dobrze rozwiniętej regulacji cieplnej, co starsze dzieci i dorośli. Bardzo łatwo je przeziębić.

 

Krok 10. Zadbaj o bezpieczeństwo kobiety w ciąży (i swoje)

 

Dbaj też o własne bezpieczeństwo! Przed długą jazdą bądź wypoczęty i najedzony. W samochodzie zapnij pasy. Nie wykręcaj się niewygodą. Pasażer bez zapiętych pasów stanowi zagrożenie dla pozostałych osób w aucie w tym Twoich dzieci!

 

 

To się tyczy każdego dorosłego, także kobiet w ciąży. Wiemy, że im bliżej rozwiązania, tym w pasach jest mniej wygodnie. Klasyczne trzypunktowe pasy samochodowe nie są ani trochę przystosowane dla przyszłych mam. Mogą nawet stanowić zagrożenie! W razie kolizji lub gwałtownego hamowania mogą ucisnąć brzuch kobiety i doprowadzić do poważnych obrażeń nienarodzonego dziecka.

 

Dlatego też przed długą podróżą zaleca się kupno lub wypożyczenie (na przykład w naszej akcji) specjalnych adapterów do pasów dla przyszłych mam. Ich używanie zaleca się już od 2 miesiąca ciąży. Nie tylko ochraniają brzuch mamy, ale również zapewniają większy komfort w czasie jazdy.

 

 

Więcej o adapterach i sposobie ich wypożyczenia możecie przeczytać TUTAJ! 

 

Bezpiecznej podróży!

 

 

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko 30.06.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: