Twój koszyk jest pusty.

  1. Pierwsze wrażenie
  2. Funkcjonalność
  3. Niesamowicie proste składanie
  4. Wymiary
  5. Akcesoria
  6. Opinia końcowa

Spis treści

AeroMoov Instant Travel Cot -łóżeczko turystyczne [TEST]

Magdalena Kozułko

21.07.2017

Magdalena Kozułko

AeroMoov Instant Travel Cot -łóżeczko turystyczne [TEST]

Tagi:

  1. Łóżeczka turystyczne,
  2. AeroMoov,
  3. AeroMoov Instant Travel Cot,
Przyjrzeliśmy się bliżej obsłudze i funkcjonalnościom nowego łóżeczka turystycznego!

Pierwsze wrażenie

 

Sezon wakacyjnych wyjazdów w pełni! Dlatego też dziś, dla odmiany, zamiast wózka postanowiłam przetestować przydatny podróżny gadżet -  łóżeczko turystyczne AeroMoov Instant Travel Cot.  To nowość na rynku, wyglądająca inaczej niż większość znanych mi akcesoriów tego typu. Byłam go naprawdę ciekawa, szczególnie, że w opisach producenta prezentowało się wręcz niesamowicie. Szybkie składnie, ciężar poniżej 5 kg, łatwe utrzymanie w czystości, niewielki rozmiar po złożeniu - czego chcieć więcej!

 

 

 

Przyznam, że to wszystko wydało mi się nieco nieprawdopodobne. Łóżeczka turystyczne, z którymi miałam  do czynienia do tej pory ważyły nawet po 9-11 kg, były więc dość ciężkie i mimo turystycznej formy nie do końca poręczne przy przenoszeniu. Dlatego też, jak wielu z Was podchodziłam do nich sceptycznie. W końcu, wyjeżdżając do rodziny na weekend można się przemęczyć dwie noce, śpiąc razem z maluchem.

 

Dłuższe wyprawy są niestety bardziej problematyczne. Trzeba upewniać się, czy hotel albo gospodarstwo agroturystyczne posiadają łóżeczko (niestety wciąż nie jest to standardem!), albo jakoś spędzić te parę nocy śpiąc razem z dzieckiem.

 

Tak właściwie, to nie wiadomo co gorsze - hotelowe łóżeczko turystyczne używane już przez wielu gości, którego czystości i stanu nie możemy być tak naprawdę pewni, czy może spanie wraz z pociechą, które nie jest ani szczególnie wygodne dla mamy i taty, ani do końca bezpieczne dla smyka.

 

 

Dlatego tym bardziej chciałam przetestować naszą nowość. Jeśli AeroMoov Instant Travel Cot jest takie, jak przedstawia je producent, to może się okazać dobrą alternatywą dla powyższych rozwiązań. Dziecko w końcu zasługuje na własną, czystą przestrzeń do spania. A rodzice też powinni mieć możliwość w pełni wypocząć podczas urlopu.

 

 

Zacznę od mojego pierwszego wrażenia, już zaraz po rozpakowaniu Instant Travel Cot z kartonu. Łóżeczko przyszło do mnie złożone i spakowane do torby podróżnej. Rzeczywiście w takiej formie jest naprawdę lekkie. Nie dość, że waży tylko niecałe 5 kg, to jeszcze jest świetnie wyważone, przez co  w ogóle nie czuje się tego ciężaru. 

 

 

Torba transportowa jest jednak dość duża, co mnie zaskoczyło, bo byłam przyzwyczajona do łóżeczek pakowanych w długie i podłużne pakunki. Ten jest z kolei szeroki, ale za to zupełnie płaski jak placek. Nie jest przy tym sztywny więc myślę, że łatwo można by go było upchnąć w bagażniku, czy po prostu położyć na innych torbach. Co istotne taka paczuszka podróżna nie zajmie dużo przestrzeni także w domu, więc nawet jeśli nie mamy wiele miejsca do przechowywania w mieszkaniu, to łóżeczko nie będzie nam zbytnio zawadzać.

 

 

AeroMoov Instant Travel Cot rozkłada się rzeczywiście w kilka sekund! Praktycznie nie trzeba się  przy tym starać. To zaskakujące, jak w niemal czarodziejski sposób z płaskiego "placuszka" powstaje pełnowymiarowe łóżeczko turystyczne. Byłam zaskoczona jak dużo jest w nim przestrzeni i że po rozłożeniu nie ustępuje rozmiarami zwykłemu kojcowi.

 

 

 

 

 

Muszę też przyznać, że AeroMoov Instant Travel Cot zaskoczyło mnie tym, iż w rzeczywistości prezentuje się lepiej niż na zdjęciach producenta. Przypomina trochę mały namiot. Materiały z jakich zostało wykonane wydają się porządne i cała konstrukcja jest bardzo stabilna.

 

 

Łóżeczko jest tak lekkie, że obawiałam się czy będzie na pewno bezpieczne - czy na przykład nie wywróci się wraz z maluchem w środku (wstające już dziecko może się przecież oprzeć o stelaż). Na szczęście martwiłam się bez potrzeby. Stojąc w środku i napierając na barierki, nie ma możliwości wywrócenia łóżeczka. Nie przechyla się ono także w niebezpieczny sposób.

 

Oczywiście, gdyby szkrab próbował wyjść samodzielnie z AeroMoov Instant Travel Cot, mogłoby się to skończyć wywrotką. Szkoda, że łóżeczka nie wyposażono w rozsuwane na zamek wyjście dla starszej pociechy. Wtedy miałabym pewność, że dziecku nie przyjdzie do głowy wydostawać się z niego górą.

 

 

Przejdźmy jednak do tego, co Was szczególnie interesuje - testu funkcjonalności. Przyjrzałam się łóżeczku dość szczegółowo, zapraszam więc na właściwy test!

 

Funkcjonalność

 

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że łóżeczko jest odpowiednie zarówno dla niemowlęcia, jak i siadającego już szkraba. Ma dwa poziomy podłogi. Wyższy jest, dla maluszka - by mamie i tacie wygodniej było go wyjąć z AeroMoov Instant Travel Cot. Niższy przeznaczony jest dla starszej pociechy, która zaczyna już siadać albo raczkować i wstawać, a w związku z tym potrzebuje znacznie więcej przestrzeni.

 

Poziom dla niemowlęcia

 

Poziom dla niemowlęcia

 

Poziom dla starszego dziecka

 

Poziom dla starszego dziecka

 

Na obu etapach rozwoju dziecka łóżeczko jest wygodne dzięki rozkładanemu materacykowi turystycznemu. Nie jest to tylko twarda deska z odrobiną gąbki, ale rzeczywisty, całkiem miękki materacyk. Oczywiście nie można go porównywać z wysokim komfortem materaca domowego kojca, ale na czas podróży w zupełności wystarczy i zapewni odpowiednią wygodę. Jego grubość to 3 cm. 

 

 

 

Dzięki półprzezroczystym bokom rodzic może praktycznie z każdej strony łóżeczka skontrolować co dzieje się u malucha. Siateczka również dobrze przepuszcza powietrze, dzięki czemu łóżeczko świetnie sprawdza się latem. Gwarantuje po prostu odpowiedni przewiew, co jest szczególnie istotne, gdy korzystamy z AeroMoov Instant Travel Cot w ciągu dnia, kiedy jest parno i gorąco.

 

 

 

Poza spaniem łóżeczko może też przecież służyć jako bezpieczna przestrzeń do zabawy! AeroMoov Instant Travel Cot sprawdza się do tego wyśmienicie, bo można je umieścić nie tylko w pomieszczeniu, ale potraktować także jako namiot do zabawy na zewnątrzna działce, na plaży, czy na podwórku przed domem. Materiały łóżeczka są impregnowane więc nie brudzi się ono łatwo, a piasek, czy ziemię można z jego śliskich powierzchni po prostu strzepnąć.

 

 

Ja postanowiłam łóżeczko przetestować na plaży, bo uznałam, że to najtrudniejsza przestrzeń, na której można je rozstawić. Nie ślizgało się i było stabilne. Co ważne, wytrzepanie z niego piachu trwało dosłownie sekundę. Wystarczyło całość podnieść i potrząsnąć.

 

 

Dodatkowo wykorzystanie łóżeczka na dworze ma tę przewagę nad kocykiem czy matą do zabawy, że można je łatwiej osłonić przed słońcem, instalując specjalną blendę.

 

 

 

O akcesoriach powiemy sobie trochę więcej nieco później, przejdźmy jednak do najważniejszego - składania!

 

Niesamowicie proste składanie

 

Przyznam szczerze, że bałam się składania AeroMoov Instant Travel Cot. Z doświadczenia z innymi łóżeczkami turystycznymi wiem, że nigdy nie da się ich złożyć tak samo precyzyjnie, jak było to zrobione "fabrycznie". Poza tym takie składnie zwykle wymagało ode mnie niemało czasu i energii. Dlatego też  wydało mi się podejrzane, że według producenta AeroMoov Instant Travel Cot składa się i rozkłada dosłownie w parę sekund. O dziwo jest to jednak prawdą. Sama byłam zaskoczona jak proste i szybkie jest składanie tego modelu!

 

Złożone łóżeczko i materacyk

 

Torba podróżna w zestawie

 

Jest też naprawdę intuicyjne! Udało mi się już za pierwszym razem! Nie wymagało siły, ani zbytniego kombinowania. Wystarczyło iść za wskazówkami - najpierw wyjąć materacyk, potem chwycić łóżeczko w oznaczonych miejscach, przycisnąć i złożyć całość na pół. Nic trudnego! I rzeczywiście trwa zaledwie parę sekund.

 

Intuicyjne oznaczenia

 

Chwyć i naciśnij w oznaczonych miejscach!

 

Prawie gotowe, teraz należy złożyć łóżeczko na pół!

 

 

 

Po złożeniu można dodatkowo zapiąć paski zabezpieczające przed przypadkowym rozłożeniem. Pozostaje już tylko umieścić łóżeczko w torbie do transportu i jesteśmy spakowani!

 

 

 

Wymiary

 

To, że złożone AeroMoov Instant Travel Cot jest lekkie i dość małe już wiecie. Wspomniałam też, że po rozstawieniu posiada wymiary zbliżone do klasycznego domowego kojca.

 

Wymiary po złożeniu

 

Wymiary po rozłożeniu

 

Warto wiedzieć także, że jakie są wymiary materacyka. Na wypadek, gdybyście chcieli się upewnić, czy posiadane w domu prześcieradełka i pościel dziecięca będą pasować. Materacyk ma dwie opcje rozłożenia - dla niemowlęcia oraz dla dziecka, które zaczęło już siadać. Różnią się one jednym panelem.

 

 

Oto wymiary materaca w dwóch wersjach:

 

Długość i szerokość materaca dla niemowlęcia

 

Długość i szerokość materaca dla starszego dziecka

 

Akcesoria

 

W zestawie z łóżeczkiem AeroMoov Instant Travel Cot otrzymacie materacyk turystyczny o grubości 3 cm oraz torbę transportową,  wykonaną z dość trwałego materiału. Spodziewałam się zwykłego cienkiego pokrowca. Byłam więc pozytywnie zaskoczona.

 

 

 

Dodatkowo do łóżeczka można dokupić: prześcieradełko z gumką, praktyczną moskitierę chroniącą przed owadami i blendę przeciwsłoneczną. Dwa ostatnie akcesoria w sprytny sposób zakłada się na górze łóżeczka za pomocą zaczepów.

 

 

 

 

 

 

Opinia końcowa

 

Podsumowując, jeśli zbliża się twój wakacyjny wyjazd z rodziną i szukasz łóżeczka turystycznego dla swojego szkraba - ten gadżet będzie dla Ciebie idealny!  AeroMoov Instant Travel Cot  składa się i rozkłada dosłownie w ciągu paru sekund. Spakowanie go nie jest w ogóle kłopotliwe, a dzięki torbie do transportu łóżeczko łatwo można przewozić - zarówno gdy podróżujemy własnym autem, jak i podczas podróży pociągiem czy autobusem.

 

 

Niską wagą i poręcznością wyróżnia się na rynku. Co ważne, jego lekkość nie wpływa na stabilność konstrukcji i łóżeczko jest też w pełni bezpieczne. Polecam je nie tylko na czas urlopów i podróży, ale również do codziennego użytku w domu i na świeżym powietrzu - choćby wychodząc z maluszkiem na plażę, czy jadąc na działkę.

 

 

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko 21.07.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: