Twój koszyk jest pusty.

Baby Jogger City Tour - test kompaktowego wózka

Magdalena Kozułko

25.03.2017

Magdalena Kozułko

Przetestowaliśmy w terenie niezwykle poręczny i kompaktowy model Baby Jogger City Tour.

Baby Jogger City Tour - pierwsze wrażenie

 

Bohaterem dzisiejszego testu jest Baby Jogger City Tour, jedna z tych superkompaktowych spacerówek, które dedykowane są dla rodziców często wybierających się w dłuższe i krótsze podróże z dziećmi.

 

 

Zainspirowana nazwą modelu postanowiłam zabrać go na małą wycieczkę po Warszawie, by przechadzając się po mieście, sprawdzić jaka jest w rzeczywistości funkcjonalność i poręczność wózka. Miałam wobec niego wysokie oczekiwania i byłam bardzo ciekawa, czy pod względem wygody transportowania i użytkowania będzie podobny do testowanego w zeszłym roku modelu gb Pockit (test znajdziecie TUTAJ).

 

 

Baby Jogger City Tour okazał się jednak zupełnie inny. Jego prosty system składania, większe i dłuższe siedzisko, tradycyjna budka i pełna rączka zdecydowanie wyróżniają go na tle bardziej skomplikowanego pod względem składania, ale za to mniejszego i lżejszego Pockita. 

 

 

Szczerze mówiąc, trudno jest  jednoznacznie określić, który z tych modeli jest tym idealnym dla podróżujących rodzin. Oba mają swoje zalety i wady. Jedno jest pewne - oba są świetną alternatywą dla tak zwanych "jednowyjazdowych wózków". Jeżeli kiedykolwiek na wyjazd kupiliście byle jaki model tylko po to by, po skończonym urlopie wyrzucić go i wrócić do domu bez zbędnego balastu, wiecie o co chodzi. Wiecie też zapewne, że jest to rozwiązanie idealne, dopóki człowiek nie musi zmagać się podczas zwiedzania z wieloma problemami, jakie tani wózek stwarza. Przewracanie się od przeważenia nawet damską torebką, niemożność prowadzenia wózka jedną ręką, beznadziejne i terkocące kółka to tylko kilka z nich.

 

 

Baby Jogger City Tour ma nad takimi spacerówkami wielką przewagę, bo jest o niebo lepszy i wygodniejszy w użytkowaniu, do tego solidniejszy, lepiej wyważony i z pełną, komfortową rączką. No i wcale nie trzeba go wyrzucać, bo składa się do tak małych rozmiarów, że nie stanowi dużego obciążenia. Mieści się w plecaku, małym bagażniku czy na półce autobusowej. Można go zabrać też do samolotu, jako bagaż podręczny.

 

 

Jeśli więc często podróżujecie - zamiast co wyjazd wyrzucać pieniądze w błoto, kupując jednowyjazdowy wózek - wybierzcie Baby Jogger City Tour, jako stałego towarzysza Waszych wypraw. Myślę, że nie będziecie żałować! A jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, zapoznajcie się z dalszą częścią testu!

 

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko25.03.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: