Twój koszyk jest pusty.

  1. Kiddy Evocity - pierwsze wrażenie
  2. Kiddy Evocity - koła i amortyzacja
  3. Kiddy Evocity - siedzisko
  4. Kiddy Evocity - hamulec i kosz
  5. Kiddy Evocity - składanie
  6. Kiddy Evocity - wymiary
  7. Kiddy Evocity - akcesoria
  8. Kiddy Evocit - design i styl
  9. Kiddy Evocity - opinia końcowa

Spis treści

Kiddy Evocity - testujemy nową "parasolkę"

Magdalena Kozułko

10.03.2017

Magdalena Kozułko

Przyjrzeliśmy się nowej lekkiej spacerówce marki Kiddy!

Kiddy Evocity - pierwsze wrażenie

 

Wszystkie spacerówki parasolki wydają się identyczne przy pierwszym wrażeniu. Małe, lekkie, z podwójnymi rączkami i składaniem do niewielkich rozmiarów. Kiddy Evocity jest podobna, ale nie taka sama. Różnicę można zauważyć już przy pierwszym użytkowaniu.

 

 

Prowadząc wózek po raz pierwszy zauważyłam, że jeździ wyjątkowo płynnie jak na parasolkę. Kółka nie terkoczą, tłumią wstrząsy i wózek nie podskakuje przy każdej nierówności chodnika.

 

 

Zwykle, by zyskać na lekkości, producenci "parasolek" decydują się na najlżejsze plastikowe kółka. Są one jednak niezbyt stabilne. Tutaj, w Kiddy Evocity zastosowano lepsze rozwiązanie i choć wózek jest przez to cięższy (około 8,5 kg), to zyskuje na wygodzie użytkowania.

 

 

Będzie więc wygodny podczas codziennych spacerów po mieście i  przejażdżek do sklepu (i po sklepie). Sprawdzi się jednak także na nieco trudniejszym terenie - w parku, czy na bardziej zdezelowanych chodnikach. Będzie dobry na wyjazdy i w codziennym użytkowaniu.

 

 

Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam na test!

 

Kiddy Evocity - koła i amortyzacja

 

Koła spacerówki Kiddy Evocity gumowane, co jak już wspomniałam zapewnia lepsze tłumienie wstrząsów i zapobiega denerwującemu terkotaniu. Dodatkowo wózek jest amortyzowany (co szczególnie czuć na przedniej osi).

 

 

 

Przednie koła są pojedyncze i skrętne, dzięki czemu łatwo się wózkiem manewruje w sklepie czy na tłocznej ulicy. Oczywiście istnieje też blokada do jazdy prostej, która ułatwia jeżdżenie po trudniejszym terenie, przykładowo nieutwardzonych uliczkach parkowych.

 

 

 

Tylne koła Kiddy Evocity  są podwójne. To z kolei zapewnia lepszą stabilność i pomaga przy podbijaniu wózka i pokonywaniu krawężników.

 

 

Kiddy Evocity - siedzisko

 

Siedzisko Kiddy Evocity  jest dobrze przemyślane - obszerne, z łatwą w czyszczeniu tapicerką, wygodnymi pasami z otulinkami i podnóżkiem dodatkowo zabezpieczonym przed zabrudzeniami.

 

 

Szczególnie jednak zapadły mi w pamięć rozwiązania, które czynią z Kiddy Evocity wózek idealnym na lato. Jest to dodatkowy panel wentylacyjny w budce, czy przewiewne siateczki po bokach siedziska, które zapewnią dobrą cyrkulację powietrza.

 

 

 

 

Budka wózka w ogóle jest bardzo duża. Posiada daszek przeciwsłoneczny i oczywiście wspomniany już ukryty za zapięciem panel z siateczki. Siatka jest czarna, a więc nie będzie przepuszczać rażącego oczy światła.

 

 

 

 

Dodatkowym udogodnieniem są napinacze, które rozprostowują i usztywniają materiał budki. Całość chodzi cicho i lekko.

 

 

Samo siedzisko również wyposażono w dużą ilość regulacji. Oparcie jest opuszczane za pomocą przycisku z tyłu siedziska. Można za jego pomocą stworzyć niemal pełną pozycję leżącą, idealną do drzemek na świeżym powietrzu.

 

 

 

 

 

Podnóżek również można dostosować do potrzeb dziecka. Może być ustawiony idealnie do spania lub do siedzenia. 

 

 

 

Podobnie jak wysokość i szerokość pasów, które da się przepiąć na trzy różne poziomy.

 

 

Pałąk wózka jest wypinany. Można go odpiąć z jednej lub obu stron i wygodnie umieścić pociechę w siedzisku. Barierkę odłącza się za pomocą wygodnych i sporych przycisków umiejscowionych tak, by dziecko nie było w stanie samodzielnie do nich sięgnąć.

 

 

 

 

 

A jeśli już mówimy o wygodnym umieszczaniu dziecka w siedzisku - wózek posiada też stopę do wsiadania, po której starsze dziecko może wejść do siedziska bez podsadzania.

 

 

Kiddy Evocity - hamulec i kosz

 

Hamulec wózka ma formę dwóch pedałów umieszczonych przy tylnych kołach (i lewym i prawym). Naciśnięcie któregokolwiek z nich powoduje zablokowanie lub odblokowanie wózka. Hamulec typu push push nie wymaga podbijania czubkiem buta. To spore udogodnienie.

 

 

 

Kiddy Evocity posiada też obszerny kosz pod siedziskiem. Spokojnie pomieści on dużą ilość zakupów. Obciążenie, jakiemu można go poddać to aż 5 kg.

 

 

 

W spacerówkach parasolkach częstym problemem jest utrudniony dostęp do kosza. Elementy stelaża z tyłu wózka blokują go dość mocno. Dlatego też w Kiddy Evocity zastosowano rozwiązanie, które ma ułatwiać sięganie do kosza z przodu. Boki kosza można odpiąć za pomocą suwaka i wygodniej wyjąć, bądź włożyć potrzebne rzeczy.

 

 

Kiddy Evocity - składanie

 

Kiddy Evocity składa się jak każda spacerówka parasolka. Wystarczy  podbić butem (lub pociągnąć ręką) uchwyt po środku tylnej osi, a następnie nadepnąć na wystający pedał po prawej stronie.

 

 

 

 

 

Później wystarczy już wyłącznie pchnąć rączki ku dołowi. Wózek sam się zablokuje, tak by nie dopuścić do przypadkowego rozłożenia przy przenoszeniu.

 

 

 

Przenoszenie jest wygodne dzięki rączce na ramie Kiddy Evocity.

 

 

By rozłożyć wózek należy wyłącznie zdjąć blokadę przeciw samorozłożeniu i pociągnąć za rączki modelu.

 

 

Kiddy Evocity - wymiary

 

Wymiary złożonego Kiddy Evocity

 

Wielkość wózka po rozłożeniu

 

 

Wymiary siedziska

 

Kiddy Evocity - akcesoria

 

W zestawie z wózkiem znajduje się uchwyt na kubek lub butelkę (przytwierdzony do rączki). Wykonany jest z dobrej jakości plastiku. Będzie przydatny szczególnie latem, w upalne dni, kiedy trzeba się dobrze nawadniać.

 

 

 

Kiddy Evocit - design i styl

 

Do dzisiejszego testu wybrałam limonkowozieloną, nieco krzykliwą wersję Kiddy Evocity. Nie wszyscy lubią takie kolory, bo istnieje obawa, że będą one przyciągać owady. Mnie jednak bardzo się podoba ta wersja kolorystyczna, jest pobudzająca i ożywcza. Zanim na dworze się zazieleni warto poprawić sobie humor wiosennym kolorem.

 

 

 

Oczywiście wózek występuje też w innych kolorach: klasycznym czarnym Onyx Black, sympatycznym czerwonym Ruby Red i oryginalnym Royal Purple. W każdym z kolorów tapicerki prezentują się naprawdę ładnie i  widać, ze wykonano je z materiałów dobrej jakości.

 

 

W tym roku, wraz z wprowadzeniem nowej kolorystyki, Kiddy mocno postawiło na styl i poprawę standardu w kwestii tkanin. Pisaliśmy o tym choćby TUTAJ. Zmianę na lepsze rzeczywiście widać i czuć.

 

Kiddy Evocity - opinia końcowa

 

Przyznam szczerze, że będzie to od teraz moja ulubiona "parasolka". Mimo, że jest cięższa niż spora część modeli tego typu (na rynku są przecież i takie spacerówki, które ważą około 4 kg, na przykład gb Pockit), to  i tak w moich oczach wypadła bardzo dobrze.

 

 

Dlaczego? Ponieważ ma amortyzację nie tylko na papierze. Wspomaganie jest wyczuwalne. Łatwo się ją też podbija i wygodnie nią manewruje. To wszystko czego wymagam od spacerówki parasolki, a jak jeszcze mogę mieć do tego zapewnioną dodatkową płynność jazdy i brak terkotania kółek to nie mam już żadnych wątpliwości! Drogie Kiddy, gumowane koła były strzałem w dziesiątkę!

 

 

Kiddy Evocity ma też wszystkie niezbędne regulacje - opuszczane oparcie, przepinane pasy, zmienną wysokość podnóżka i rozkładaną budkę. Do pełni szczęścia brakuje tu tylko regulacji rączki, ale w mało, której parasolce znajdziemy takie udogodnienie. Zapewne ze względu na trudności konstrukcyjne lub dodatkowe kilogramy, jakie niosłoby ze sobą wprowadzenie takiego udogodnienia.

 

 

No i nie zapominajmy, że Kiddy Evocity to także idealny model na lato. Ma w budce panel pozwalający na stworzenie dodatkowego przewiewu i siatkowane wstawki w siedzisku, które zapewnią maluchowi dobrą cyrkulację powietrza.

 

 

Przyjemnym dodatkiem jest tez uchwyt na kubek, gdzie mama może mieć pod ręką butelkę z wodą dla siebie lub malucha.

 

 

Podsumowując, uważam bohatera naszego dzisiejszego testu za naprawdę świetny wózek. Nie tylko wygodny dla mamy, ale i dla dziecka. A do tego naprawdę funkcjonalny i solidny.

 

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko 10.03.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: