Twój koszyk jest pusty.

  1. Espiro Shine - pierwsze wrażenie
  2. Espiro Shine - składanie
  3. Espiro Shine - waga
  4. Espiro Shine - koła i amortyzacja
  5. Espiro Shine - rączka
  6. Espiro Shine - siedzisko
  7. Espiro Shine - hamulec i kosz
  8. Espiro Shine - akcesoria w zestawie
  9. Espiro Shine - wymiary
  10. Espiro Shine - opinia końcowa

Spis treści

Lekka spacerówka Espiro Shine [TEST]

Magdalena Kozułko

07.07.2017

Magdalena Kozułko

Testujemy nową spacerówkę polskiej marki!

Espiro Shine - pierwsze wrażenie

 

Espiro Shine to wózek, który na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Wydaje się być po prostu kolejną typową spacerówką na lato. Niedużą, składaną do niewielkich rozmiarów, dobrą do transportu. Co mnie zdziwiło, to fakt, że model nie jest "parasolką", choć waży równie mało co wózki tego typu.

 

 

Nie mogłam też nie zwrócić uwagi na jego rączkę. Jest ona pełna, co nie zdarza się często u małych wózków spacerowych. Dzięki temu można komfortowo prowadzić Espiro Shine jedną ręką. Nie oszukujmy się, każdemu zdarza się rozmawiać przez telefon podczas spaceru z dzieckiem. Nie raz trzeba też sięgać po chusteczkę, zabawkę dla dziecka czy napój. Dzięki pełnej rączce, takie drobiazgi nie wymuszają na rodzicu konieczności zatrzymywania się wraz z wózkiem.

 

 

Generalnie model prowadzi się dobrze i lekko jak na lekką spacerówkę. Jest odpowiednio wyważony, a jego kółka na szczęście nie terkoczą. Wszyscy wiemy, że na dłuższą metę jest to okropnie denerwujące.

 

 

Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest także wykorzystanie impregnowanej tkaniny. Jeśli zaskoczy Cię letni deszczyk wózek nie przemoknie doszczętnie zanim dobiegniesz z nim do domu. Takie materiały sprawdzają się także w utrzymywaniu czystości. Bardzo łatwo się je myje, zwykle wystarczy przetrzeć zabrudzenie wilgotną szmatką.

 

 

Od razu w oczy rzuca się też duży kosz Espiro Shine. Dostęp do niego jest bardzo dobry (co często jest problemem w letnich wózkach). Pomieści  sporo zakupów i akcesoriów. To istotne szczególnie latem, gdy spędzamy na łonie natury znacznie więcej czasu i zabieramy ze sobą znacznie więcej rzeczy, w tym choćby ciężkie butelki z wodą.

 

 

Można więc powiedzieć, że Espiro Shine to rzeczywiście spacerówka dobra na lato. Jednak nie do końca taka jak wszystkie. W czasie dokładnego testowania przekonałam się o tym jeszcze bardziej.

 

Espiro Shine - składanie

 

Nietypowe jest także samo składanie modelu. Nie jestem pewna, czy widziałam już podobny system w spacerówce. Zdecydowanie nie jest on bardziej skomplikowany niż składanie na parasolkę.

 

 

Po pierwsze, należy popchnąć siedzisko wózka odrobinę do przodu. Po drugie, pociągnąć za uchwyt znajdujący się z tyłu oparcia.

 

 

Następnie już tylko zwolnić blokadę znajdującą się na stelażu po lewej stronie stelaża. Ma ona wyróżniający się kolor, więc łatwo ją dostrzec.

 

 

 

Ostatnim krokiem jest pociągnięcie rączki ku dołowi. Całość złoży się na płasko. Automatyczna blokada zabezpieczy model przed przypadkowym rozłożeniem się.

 

 

 

Złożony Espiro Shine stoi samodzielnie, co ułatwia jego przechowywanie. Jest naprawdę nieduży. Oczywiście zawsze można dodatkowo wypiąć mu pałąk, by jeszcze bardziej zmniejszyć jego wielkość.

 

 

Espiro Shine - waga

 

Wózek waży 6,5 kg. Jest więc leciutki i nawet codzienne wnoszenie i znoszenie go po schodach nie sprawia większych kłopotów.

 

 

Espiro Shine posiada rączkę do przenoszenia po złożeniu, dzięki czemu transportowanie go jest naprawdę wygodne. W ręku wydaje się nie cięższy i nie większy niż przeciętna walizka podróżna.

 

 

 

Espiro Shine - koła i amortyzacja

 

Przednie i tylne kółka Espiro Shine są niemal  jednakowej wielkości. Wykonano je z pianki. Jak już wspomniałam nie terkoczą (nawet na kostce brukowej).

 

 

 

Można powiedzieć, że są typowo miejskie . Szczególnie, że przednie są skrętne (z blokadą do jazdy prosto), co ułatwia manewrowanie i wymijanie przeszkód.

 

 

 

Model posiada  w prawdzie wyczuwalne wspomaganie, ale wpływa ono bardziej na płynne prowadzenie, niż na łatwiejsze pokonywanie dziur w chodnikach, czy kamienistych parkowych ścieżek.  Mimo wszystko, nawet niewielka amortyzacja jest istotna w codziennym użytkowaniu, pomaga choćby w podbijaniu wózka pod krawężniki.

 

Espiro Shine - rączka

 

O rączce Espiro Shine właściwie wszystko powiedzieliśmy już we wstępie. Jest ona pełna, co pozwala pchać wózek jedną ręką bez obawy, że zacznie on samoistnie skręcać na boki.

 

 

Nie jest niestety regulowana, ale umieszczono ją na dość wygodnym poziomie. Osoba o przeciętnym wzroście nie powinna czuć dyskomfortu. 

 

 

Obito ją miękką pianką dla lepszej przyczepności dłoni.

 

Espiro Shine - siedzisko

 

Siedzisko Espiro Shine jest naprawdę spore, jak na zwykłą spacerówkę. Wielu rodziców narzeka na letnie wózki tego typu, gdyż są bardzo płytkie i wąskie, a przez to za małe dla większych dzieci. Tutaj nie będzie tego problemu. Model rośnie też razem z dzieckiem, jego pasy bezpieczeństwa są regulowane i można je przepiąć na wyższy poziom, gdy wzrost malucha się zmieni.

 

 

Oparcie wózka jest rozkładane. Można w łatwy sposób przystosować je do drzemek. Pozycja leżąca nie jest w prawdzie całkowicie płaska, ale niewiele jej brakuje do idealnego poziomu.

 

 

 

Oczywiście regulować można też podnóżek (pozycja do drzemek i do spacerów) oraz budkę.

 

 

 

 

Budka rozkłada się do sporych rozmiarów.

 

 

 

 

Posiada też dodatkowy panel z siatki umożliwiający stworzenie przewiewu w upalny dzień. Przy rozłożeniu do pozycji leżącej budkę można również podwinąć dla jeszcze lepszej cyrkulacji powietrza.

 

 

 

 

Z tyłu budki znajduje się także dodatkowa kieszeń na drobiazgi. Jest ona bardzo głęboka i pomieści całkiem sporo.

 

 

Na koniec wspomnę jeszcze o pałąku. Nie wszystkie letnie spacerówki go posiadają. Tutaj znajduje się w zestawie. Jest obity miękką pianką, taką samą jak rączka wózka. Można go też wypiąć z jednej lub obu stron, by ułatwić sobie umieszczanie dziecka w siedzisku.

 

 

 

 

Espiro Shine - hamulec i kosz

 

Hamulec wózka posiada dwa pedały nad obydwoma kołami. Nadepnięcie na którykolwiek z nich powoduje zablokowanie lub odblokowanie wózka. System push push sprawia, że nie trzeba nic podbijać czubkiem buta (co jest szczególnie przydatne latem, przy odkrytych butach, gdy o wystające elementy stelaża można się nawet pokaleczyć).

 

 

 

O koszu Espiro Shine dużo powiedzieliśmy już we wstępie. Tak, jest obszerny i szeroki, a dostęp do niego nie jest zbytnio ograniczony elementami stelaża. Można go obciążyć do około 3 kg.

 

 

 

 

Espiro Shine - akcesoria w zestawie

 

W zestawie z wózkiem znajduje się pałąk oraz okrycie na nóżki. Osłonka jest dość duża, więc będzie w niej wygodnie nawet większemu dziecku. Maluch będzie dobrze okryty w chłodne letnie wieczory, a także później - wietrzną jesienią.

 

 

Espiro Shine - wymiary

 

Przybliżone wymiary siedziska

 

Przybliżone wymiary rozłożonego wózka

 

Przybliżone wymiary złożonego wózka

 

Średnice kół

 

Espiro Shine - opinia końcowa

 

Espiro Shine zdecydowanie jest konkurencją dla wszystkich ciężkich spacerówek, które wybieramy tylko ze względu na większe siedzisko i pełną rączkę. Posiada obie te cechy więc z powodzeniem może zastąpić większe wózki.

 

Jest także doskonałym zastępstwem spacerówki składanej jak parasolka. Jest równie lekki, a przy tym bardziej wymiarowy po złożeniu i bardziej poręczny przy przenoszeniu oraz przewożeniu autem. Krótki i płaski pakunek dużo łatwiej umieścić w bagażniku niż długi.

 

 

Dodatkowo Espiro Shine ma tę przewagę nad "parasolkami", że jego kosz jest większy i wygodniejszy w użyciu. Dostęp do zakupów nie jest blokowany elementami stelaża.

 

 

Trzeba przyznać, że jest to po prostu bardzo dobry podstawowy wózek spacerowy na lato. Nie jest udziwniony ani nie przeładowany funkcjami. Ma wszystko to co potrzeba - dużą budkę, regulowany podnóżek i pasy z możliwością przepięcia dla wyższego dziecka, pozycję leżącą, skrętne przednie koła z blokadą do jazdy na wprost i panel wentylacyjny dla lepszej cyrkulacji powietrza podczas drzemek.

 

 

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko 07.07.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: