Twój koszyk jest pusty.

Testujemy Cosatto Yo 2

Magdalena Kozułko

26.02.2017

Magdalena Kozułko

Tym razem przyjrzeliśmy się wyjątkowej spacerówce "parasolce". Sprawdźcie, czy wyróżnia ja tylko design, czy jest w niej może coś więcej!

Cosatto Yo 2 - pierwsze wrażenie

Nie mogłam się wprost doczekać pojawienia wózków Cosatto w naszym sklepie. Byłam bardzo ciekawa jak prezentują się na żywo, ale przede wszystkim - czy są równie funkcjonalne, jak te wszystkie "nudne" i typowe spacerówki, które testowałam do tej pory?

 

Jak wiadomo, wózek musi nie tylko wyglądać dobrze, ale przede wszystkim być stabilny, wygodny w przechowywaniu i transporcie oraz komfortowy dla dziecka. Oczywiście kolor też jest ważny, w końcu każda mama chce się wyróżnić. To, że wózki Cosatto mają styl widać już na pierwszy rzut oka. Ale czy wybrany do testu model sprosta innym wymaganiom? Czy okaże się funkcjonalny?

 

 

Takie wyzwanie postawiłam przed naszym dzisiejszym bohaterem. Na pierwszy ogień z "rodziny" wózków Cosatto wybrałam  Cosatto Yo 2 - spacerówkę składającą się jak parasolka. Wszak powoli przygotowujemy się do sezonu wiosennego!

 

 

Moje pierwsze wrażenie, co do tego modelu było oczywiście oparte na jego wyglądzie. W końcu to on najbardziej rzuca się w oczy.  Cosatto Yo 2 to ładny wózek, który prezentuje się bardzo podobnie na zdjęciach producenta i w rzeczywistości.

 

 

Próbowałam doszukać się jakiś wad w jego designie i wykonaniu, ale szczerze mówiąc niczego nie znalazłam. Materiały z jakich zrobiono model są świetnej jakości. Detale dopracowano w każdym calu. Bez dwóch zdań styl wózka jest unikalny i nawet jego kształt nie przypomina tego, co zazwyczaj prezentują sobą spacerówki parasolki.

 

 

I tu dochodzimy do pierwszego wielkiego plusa, jaki musiałam przyznać Cosatto Yo 2. Ma on bowiem  naprawdę spore siedzisko. W modelach typu parasolka największą zaletą, jak i wadą są zwykle wymiary. Z jednej strony wózek jest tak mały, że bez trudu zmieści się w każdym bagażniku, z drugiej - miejsce do siedzenia dla dziecka również nie jest zbyt duże, przez co maluchom o większej posturze lub takim, które  rosną jak na drożdżach  szybko przestaje być wygodnie. Tego problemu nie ma w przypadku modelu Cosatto.

 

 

Minusem może wydawać się z kolei to, że siedzisko wygląda na położone bardzo nisko. To jednak wynik złudzenia optycznego. Porównując wózek z klasycznymi spacerówkami, nie zobaczyłam jakiejś szczególnej różnicy w wysokości siedzisk.

 

 

Ostatnią z rzeczy jakie rzuciły mi się w oczy przy pierwszym zetknięciu były rączki wózka. Ustawione w nietypowy, ale w sumie naprawdę wygodny sposób. Nie odstają jak w innych spacerówkach, są skierowane do siebie i właściwie mogłyby tworzyć jedną pełną rączkę.

 

 

Zaczynając dokładniejszy test, byłam ciekawa czy Cosatto Yo 2 czymś jeszcze mnie zaskoczy. O tym, czy tak się stało przeczytacie w szczegółowych podrozdziałach. Zapraszam!

 

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko26.02.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: