Twój koszyk jest pusty.

  1. Navington Caravel - pierwsze wrażenie
  2. Navington Caravel - koła i amortyzacja
  3. Navington Caravel - składanie
  4. Navington Caravel - rączka
  5. Navington Caravel - gondola
  6. Navington Caravel - siedzisko spacerowe
  7. Navington Caravel - kosz i hamulec
  8. Navington Caravel - wymiary
  9. Navington Caravel - akcesoria w zestawie
  10. Navington Caravel - opinia końcowa

Spis treści

Testujemy Navington Caravel [TEST]

Magdalena Kozułko

19.05.2017

Magdalena Kozułko

Wzięliśmy pod lupę nowoczesny wózek głęboko-spacerowy w stylu retro!

Navington Caravel - pierwsze wrażenie

 

Dawno już nie testowałam wózka głęboko-spacerowego, mamy sezon na spacerówki i to one przyciągają ostatnio moją uwagę. Jednak, gdy tylko zetknęłam się z modelem Navington Caravel, wiedziałam, że muszę przyjrzeć mu się bliżej. Prawdziwy retro design w połączeniu z nowoczesnymi, ułatwiającymi życie funkcjami to nie jest coś, co widuje się często!

 

 

Szczerze mówiąc, to  lubię wyglądające sportowo wózki głęboko-spacerowe, podoba mi się też nowoczesny styl i wszelkie oryginalne zabawy z designem - nietypowe wzory i futurystyczne kształty. Nie boję się eksperymentować. Jednak mimo wszystko, to do takiego eleganckiego, klasycznego stylu mam największy sentyment.

 

 

 

Powiecie - no tak, ale to już nie modne... Bzdura! Klasyka zawsze się obroni! Wystarczy spojrzeć na te duże chromowane kółka i srebrny stelaż modelu Navington Caravel oraz na jego tradycyjny kosz i na wykończenia z ekoskóry. Wszystko to wygląda naprawdę stylowo i efektownie.

 

 

No tak, ale co z praktycznością? Przecież "retro" wózki są ogromne, ważą zdecydowanie za wiele, a przy tym są nieporęczne w mieście i manewruje się nimi dość trudno. Tu częściowo się zgodzę, ale tylko częściowo... Owszem waga Caravela jest dość duża (ok. 17 kg - stelaż wraz z gondolą), wózek jest też spory i zapewne będzie wymagał większej przestrzeni do przechowywania niż inne modele. Jednak po złożeniu nie jest wcale aż tak problematyczny, jak by się mogło wydawać. Sam stelaż składa się dość płasko, a jak wypniemy z niego koła to już w ogóle nie zajmuje wiele miejsca.

 

 

Nie dajcie się też zwieść pozorom, że w mieście taki wózek zupełnie się nie sprawdzi. Ja dałam się nabrać i było mi trochę głupio, gdy okazało się, że manewrowanie testowanym Navingtonem jest niezwykle wygodne i proste. Obecność skrętnych kół, a dokładnie skrętnej przedniej osi, zupełnie mnie zaskoczyła, a płynność z jaką model się porusza wprawiła w zachwyt.

 

Dlatego, drogie mamy, jeśli podobają Wam się wózki retro, nie dajcie sobie wmówić, że kupno takiego to na pewno zły pomysł. Przejedźcie się takim wózkiem, przyjrzyjcie temu co ma do zaoferowania. Może się okazać, jak w przypadku Caravela, że wózek nadąża za tymi "nowocześniej" zaprojektowanymi modelami. Ba, pod wieloma względami jest nawet lepszy.

 

 

Navington Caravel - koła i amortyzacja

 

Jesteście ciekawi w czym Navington Caravel przewyższa wszystkie popularne "nowoczesne" modele głęboko-spacerowe? Odpowiedzią jest amortyzacja! Dzięki wahaczowemu systemowi zawieszenia wózek wręcz płynie po każdym terenie. Jazda po nierównym chodniku, kamienista ścieżka, czy dołki w nawierzchni nie sprawią mu żadnego problemu. To ważne szczególnie w przypadku modeli z gondolą. Niemowlęta bowiem bardzo źle znoszą nagłe wstrząsy i szarpnięcia.

 

 

 

Wspomaganie w Caravelu jest tak dobre, że gondola nie trzęsie się nawet, gdy z nagła natrafi się na kamień, wystającą kostkę, czy dziurę w asfalcie. Podjeżdżanie pod krawężniki też jest wygodne i nie wymaga opierania praktycznie całego ciężaru ciała na rączce, jak to bywa w przypadku wielu wózków.

 

 

Co więcej wahacze umożliwiają bujanie! Można kołysać dziecko by je uśpić lub uspokoić w taki sam sposób, jak nas kołysały nasze mamy. O ile nagłe wstrząsy są bardzo nieprzyjemne i niezdrowe dla maluszków, tak jednostajne, delikatne bujanie jest wręcz zalecane, bowiem wspomaga rozwój ruchowy i wpływa pozytywnie na integrację sensoryczną, z którą sporo dzieci ma problem.

 

 

Wiedzieliście, że gdy maluszek znajduje się w łonie matki, jej ruchy odbiera właśnie jako takie bujanie? Kołysanie do snu w wózku jest więc dla dzidziusia uspokajające i relaksujące także dla tego, że przypomina mu bezpieczne i komfortowe środowisko, które zna z maminego brzuszka.

 

Ale wróćmy do testu! Poza amortyzacją, na wygodne prowadzenie i komfort jazdy w Navingtonie Caravel wpływają także koła. Są one pompowane, ale zarazem dość wąskie, dzięki czemu nie dodają szerokości samemu modelowi. Wyglądają bardzo retro dzięki chromowanym elementom i wąskiej oponie. Są przy tym bieżnikowane więc zapewniają dobrą przyczepność. Dętki mają dużą wytrzymałość, gdyż zrobiono je z gumy naprawdę dobrej jakości.

 

 

 

Na koniec przejdźmy do najważniejszego - skrętnej przedniej osi. To opcja, którą chyba po raz pierwszy widzę w modelu z prawdziwym retro designem. Zwykle koła takich wózków są nakierowane wyłącznie do jazdy prosto, co rzeczywiście utrudnia poruszanie się po mieście, szczególnie w tłumie czy podczas wizyty w sklepie.

 

 

Navington Caravel skręca bardzo płynnie właśnie dzięki skrętności przednich kół. Jednocześnie można go zablokować do jazdy na wprost (za pomocą jednej dźwigienki), gdy wybieramy się na spacer po trudniejszym terenie.

 

 

 

Navington Caravel - składanie

 

Składanie dużych wózków przeraża szczególnie mamy. Widząc tradycyjny stelaż, wiele pań natychmiast się zniechęca do danego modelu. Ale spokojnie, modelu Navington Caravel nie składa się wcale tak trudno jak mogłoby się wydawać. Wystarczy nacisnąć przycisk na stelażu i pociągnąć za uchwyty znajdujące się w dole rączki, by odblokować mechanizm.

 

 

 

 

Następnie należy już tylko pchnąć rączkę ku przodowi. Całość praktycznie sama się złoży. Bez konieczności użycia siły, czy dociskania elementów.

 

 

 

 

 

 

Oczywiście nie da się złożyć stelaża wraz z siedziskiem, co utrudnia przewożenie samochodem, czy przechowywanie na małej przestrzeni. Zdecydowanie nie jest to wózek do zabierania w wakacyjne podróże. Chociaż zawsze można dodatkowo zmniejszyć wielkość stelaża demontując kółka. Widać, że producent postarał się by było to jak najszybsze i jak najbardziej intuicyjne. Kółka wypina się jednym ruchem, przyciskając guzik na samym kole.

 

 

 

 

Przycisk nie wystaje, wiec nie da się o niego zahaczyć w czasie jazdy. Cały system jest bezpieczny. Przednie i tylne koła odmontowuje się w ten sam sposób.

 

 

 

Sam stelaż waży około 8 kg. Wraz z kołami jego waga nie przekracza 13 kg.

 

 

Navington Caravel - rączka

 

Rączkę wózka Navington Caravel można regulować za pomocą przycisków po jej bokach. Jest regulowana przegubowo. Najwyższy poziom na jakim można ją ustawić to 105 cm, a więc całkiem wysoko, co na pewno ucieszy wszystkie wysokie mamy i wysokich tatusiów.

 

 

 

 

 

 

Rączka obita jest ekoskórą na całej długości uchwytu. Wszelkie szwy i detale na niej są na tyle delikatne, że nie drażnią delikatnej skóry dłoni przy długotrwałym pchaniu wózka.

 

 

 

Navington Caravel - gondola

 

Gondola modelu  Navington Caravel jest umieszczona wysoko na stelażu, dzięki czemu właściwie nie trzeba się schylać, gdy chcemy poprawić dziecku kocyk, podać mu smoczek, czy jakoś je zabawić. Praktycznie cały czas mamy malucha prawie na linii wzroku.

 

 

Dziecko ma w gondoli dużo przestrzeni. Jest ona dość długa i szeroka, więc nawet spore jak na swój wiek niemowlęta będą miały w niej swobodę ruchu.

 

 

Materacyk w środku jest mięciutki i gruby.  Pod nim znajduje się regulowane wentylowane dno, które można łatwo dostosować do pogody i potrzeb pociechy.

 

 

 

 

 

Niestety zupełnie nie podobał mi się sposób regulacji zagłówka. O ile w ogóle można nazwać regulacją zwyczajne ręczne ustawianie go. By unieść oparcie trzeba najpierw wyjąć dziecko z gondoli, potem wyjąć materacyk i za pomocą obu dłoni ustawić podparcie. Taką samą czynność trzeba wykonać, by położyć zagłówek. Inne testowane modele przyzwyczaiły mnie już do zdalnej i znacznie wygodniejszej regulacji, dlatego nie byłam tym zachwycona. Na szczęście nie jest to  funkcjonalność, z której często się korzysta.

 

 

 

Wiele osób uważa, że siadające dziecko lepiej jest przesadzić do spacerówki, gdzie ma większą swobodę i bezpieczeństwo (są tam pasy, więc maluch nie wypadnie). Oczywiście bywa, że siadające szkraby mają dużą potrzebę bliskości i chcą widzieć mamę podczas spaceru. Wtedy poleca się po prostu odwrócony tyłem do kierunku jazdy układ spacerówki. Wciąż jest nieco bezpieczniejszy i wygodniejszy (szczególnie w przypadku wózka Navington Caravel, który ma naprawdę komfortową spacerówkę).

 

 

Wróćmy jednak z powrotem do gondoli, ma ona dużą regulowaną budkę, która chodzi ona bardzo cicho, ładnie się rozprostowuje i nie zamyka się sama przy dużym wietrze. By ją regulować należy przycisnąć guzik blokujący po boku.

 

 

 

 

Budka posiada ukryty panel z siatki, który można odsłonić w gorące dni, gdy maluch potrzebuje większego przewiewu. Ma także komfortowy, obity ekoskórą uchwyt do przenoszenia, który znacznie pomaga przy zdejmowaniu gondoli ze stelaża.

 

 

 

Sam system wpinania i wypinania gondoli na ramę jest prosty i szybki. By umieścić gondolę na ramie po prostu nakładamy ją na adaptery. Sama się wklikuje i nie trzeba przy tym używać siły. Oczywiście gondolę umieszcza się na stelażu wyłącznie przodem do rodzica. Niemowlęta są za małe by podróżować przodem do kierunku jazdy i potrzebują bliskości opiekuna.

 

 

 

Jeśli chodzi o zdejmowanie gondoli, należy z  jednej z jej stron odblokować palcem możliwość odczepienia i naciskając uchwyty po obu stronach unieść ją do góry. Waga gondoli jest dość standardowa - 5,3 kg. Podnoszenie jej nie sprawia więc większej trudności.

 

 

Warto jeszcze wspomnieć o prostym utrzymywaniu gondoli w czystości. Jej materiały dość dobrze się zmywają. Całą wewnętrzną tapicerkę można też zdjąć do prania, podobnie jak prześcieradełko z materacyka.

 

 

 

Myć (lub ewentualnie przeprać) można też osłonkę na nóżki do gondoli. Jest ona praktycznym dodatkiem. Świetnie chroni w chłodne dni, gdy wieje. Jest dobrze dopasowana i można dodatkowo unieść jej część by jeszcze lepiej chroniła dziecko przed wiatrem.

 

 

 

W osłonce znajduje się dodatkowa kieszonka na zabawkę, czy inny przydatny drobiazg rodzica lub malucha.

 

 

Navington Caravel - siedzisko spacerowe

 

Siedzisko spacerowe modelu Navington Caravel jest bardzo funkcjonalne i naprawdę wygodne. Regulacja oparcia do pozycji leżącej jest banalnie prosta (za pomocą uchwytu z tyłu siedziska). Sama pozycja jest pełna (idealnie płaska), co sprawia, że spacerówka nadaje się także dla maluszków, które dopiero co zaczęły siadać i wciąż jeszcze dużo drzemią na spacerach.

 

 

 

 

 

Oczywiście, jak już wspominałam, całe siedzisko można wpiąć na stelaż zarówno przodem, jak i tyłem do kierunku jazdy. Przydaje się to nie tylko w przypadku, gdy dziecko nie czuje się pewnie nie widząc mamy, ale również, gdy dzień jest wietrzny i nie chcemy, by wiatr wiał maluchowi w twarz.

 

 

 

Co do budki w spacerówce, jest ona duża i sztywna, dzięki czemu na pewno sprawdzi się w chłodne dni. Niestety nie posiada całego panelu z siatki dla lepszego przewiewu latem, jedynie średniej wielkości okienko.

Jest też niezbyt wygodnie regulowana. Trzeba nacisnąć przyciski po obu stronach budki jednocześnie, przez co brakuje ręki by swobodnie ją opuścić.

 

 

 

 

 

Samej jakości wykonania nie mam jednak nic do zarzucenia. Materiał budki ładnie się rozprostowuje i jest sztywny. Nie ma niedoróbek jeśli chodzi o detale i wykończenia. Z tyłu budki znajduje się też bardzo wygodna zapinana na suwak kieszonka na wszystkie niezbędne rzeczy.

 

 

Siedzisko Caravela wydaje się wygodne i szerokie. Pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa posiadają otulinki zabezpieczające ramionka dziecka przed otarciami. Szelki można też regulować i przepiąć na wyższy poziom, gdy dziecko urośnie. Dodatkowo do siedziska dodawana jest miękka wkładka. 

 

 

 

 

Pałąk spacerówki można szybko wypiąć całkowicie lub tylko odgiąć z jednej ze stron. To przydatne, gdy umieszczamy pociechę w wózku. Sam pałąk obity jest ekoskórą, co sprawia, że łatwo się go czyści. Ekoskóra niszczy się też mniej niż pianka, w czasie całego użytkowania wózka.

 

 

 

Podnóżek modelu Navington Caravel jest regulowany. Można go ustawić w dwóch pozycjach, w tym jednej idealnej podczas drzemek.

 

 

 

 

 

Navington Caravel - kosz i hamulec

 

 

Navington Caravel ma hamulec przy tylnej osi. Nie jest to typowa stopa hamulcowa, a długa pozioma rurka. Działa ona jednak na tej samej zasadzie, co klasyczny pedał. Wystarczy ją nadepnąć by zablokować koła i podbić by je odblokować.

 

 

 

 

Kosz wózka prezentuje się elegancko. Ma formę kratki,  przez co jest dużo bardziej wytrzymały niż kosze z tkaniny, które mają tendencję do rozrywania się, rozciągania, albo przecierania.

 

 

Gdy przewozimy dużo małych elementów, można zabezpieczyć kosz specjalną nakładką, która dołączona jest do wózka i ukryta w małej paczuszce przymocowanej do stelaża. 

 

 

 

 

Navington Caravel - wymiary

 

 

Wymiary siedziska Navington Caravel

 

Wymiary wewnętrzne gondoli

 

Wymiary po złożeniu

 

Navington Caravel - akcesoria w zestawie

 

W zestawie z wózkiem Navington Caravel znajdują się: dobrze dopasowana folia przeciwdeszczowa na gondolę, ciepła osłonka na nóżki do spacerówki, osłonka do gondoli, mięciutka wkładka do spacerówki, materiałowe osłonki na koła oraz wspominana już nakładka na kosz, by drobne przedmioty nie wypadały przez kratkę. 

 

 

 

 

 

Do wózka można dokupić także pasującą torbę pielęgnacyjną. W zestawie z torbą znajduje się praktyczny przewijak.

 

 

 

 

Navington Caravel - opinia końcowa

 

Navington Caravel to wózek z designem retro. Jego funkcjonalności są jednak bardzo nowoczesne, dzięki czemu zapewnia on duży komfort dziecku i jest praktyczny i wygodny dla rodzica. Duża ilość regulacji, spore siedzisko i przestronna gondola, a także wykonanie z przyjemnych w dotyku materiałów czynią go  komfortowym.

 

 

Dopracowano w nim wszystko to, co w klasycznych wózkach mogło przeszkadzać nowoczesnym rodzicom. Są tu więc skrętne koła przednie ułatwiające manewrowanie, jest przekładane siedzisko (przodem i tyłem do kierunku jazdy), specjalna osłona na kosz zapobiegająca wypadaniu mniejszych przedmiotów, czy łatwe w czyszczeniu tkaniny i prosty system składania oraz wypinania kół.

 

 

 

Jednocześnie zachowane zostały funkcje, których nie znajdziemy w wielu wózkach głęboko-spacerowych. Choćby wahaczowe zawieszenie z wygodną amortyzacją, które nie tylko stabilizuje i wspomaga wózek na trudniejszym terenie, ale również umożliwia bujanie dziecka do snu.

 

 

Duża ilość akcesoriów w zestawie, to także niewątpliwy atut, bo czyni model odpowiednim na każdą pogodę i jeszcze bardziej praktycznym.

 

 

Oczywiście wózek posiada też swoje drobne wady. Waży ok. 13 kg, ma niezbyt wygodne regulowanie zagłówka w gondoli, a rozkładanie budki w spacerówce mogłoby być bardziej przemyślane. Mimo to oceniam go bardzo dobrze. Tych kilka wad nie psuje dobrego wrażenia jakie wywołał i ogólnie rzecz biorąc, myślę że jest to model bardzo przyjazny zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko 19.05.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: