Twój koszyk jest pusty.

  1. Z fotelikiem do samolotu?
  2. Czym jest certyfikat TÜV?
  3. Foteliki z gr. 0+ z certyfikatem lotniczym
  4. Foteliki z gr. I-III z certyfikatem lotniczym

Spis treści

Certyfikat TÜV - z fotelikiem do samolotu!

Magdalena Kozułko

12.06.2017

Magdalena Kozułko

 Certyfikat TÜV - z fotelikiem do samolotu!

Tagi:

  1. Foteliki od 15 kg,
  2. Foteliki od 0 kg,
  3. Foteliki 9-18 kg,
  4. Foteliki 9-36 kg,
  5. Foteliki 9-25 kg,
  6. Maxi Cosi,
  7. Recaro,
  8. Cybex,
  9. Kiddy,
  10. Takata,
  11. Kiddy Cruiserfix 3,
  12. Recaro Privia Evo,
  13. Takata Maxi,
  14. Takata Mini i-Size,
  15. Cybex Aton M,
  16. Recaro Guardia,
  17. Recaro Privia,
  18. Kiddy Evolution Pro 2,
  19. Kiddy Smartfix,
  20. Maxi Cosi Citi,
  21. Kiddy Guardianfix 3,
  22. Kiddy Phoenixfix 3,
Sprawdź, które foteliki nadają się do podróży samolotem i jaka norma to określa.

    Z fotelikiem do samolotu?

     

    Coraz częściej maluchy podróżują nie tylko samochodem, ale i samolotem. Czy wiedzieliście, że w samolocie również można używać fotelika? Jak się domyślacie szarpnięcia, czy turbulencje mogą powodować silny dyskomfort (szczególnie u niemowląt bardzo wrażliwych na wstrząsy). Przewożenie dziecka na kolanach mamy lub taty nie jest więc ani komfortowe, ani szczególnie bezpieczne.

     

    Owszem, od 2008 roku, zgodnie z rozporządzeniem Unii Europejskiej, dzieci siedzące na kolanach rodzica są dodatkowo zabezpieczone za pomocą przypięcia specjalnym pasem biodrowym. To rozwiązanie wprowadzono, gdyż  w razie turbulencji dorosły fizycznie nie jest w stanie utrzymać dziecka.

     

     

    Nadal jest to jednak niewystarczająca ochrona. Pas dobrze przytrzymuje malucha, ale przebiega w czułych miejscach jego ciała, przez co naraża pociechę na urazy wewnętrzne. Jednocześnie, gdy dziecko znajduje się na kolanach rodzica i następują turbulencje na malucha oddziałują siły ciała dorosłego. Nic też nie tłumi wstrząsów i dziecko jest narażone na urazy. Dlatego właśnie zaleca się zabieranie fotelika dla maluchów również do samolotu. Maleństwom jest też po prostu wygodniej spać w foteliku, niż podróżować kilka godzin na kolanach mamy lub taty.

     

     

    A co ze starszakami? Podróżują już we własnym fotelu lotniczym. Niestety pasy samolotowe są nieprzystosowane do ich wzrostu i postury. Przechodzą przez nieodpowiednie miejsca, zamiast opierać się o kolce biodrowe mogą uciskać brzuch, nierzadko też nieodpowiednio nachodzić o szyję lub nie układać się poprawnie na mostku, przez co dziecko narażone jest na urazy wewnętrzne.

     

     

    Nie martwcie się jednak, być może fotel, którego używacie na co dzień w Waszym aucie się do tego nadaje! Można to łatwo sprawdzić, dowiadując się czy posiada on certyfikat lotniczy TÜV.

     

    Czym jest certyfikat TÜV?

     

    TÜV to certyfikat przyznawany przez organizację TÜV Rheimland, uprawniający do korzystania z fotelika podczas podróży powietrznych. Jest wydawany na podstawie specjalistycznych testów i nie każdy fotelik go posiada. Na przykład modele 0-13 kg, których szerokość  przekracza 44 cm są za duże do foteli samolotowych, więc nie mogą otrzymać certyfikatu.

     

    Jeśli twój fotelik nie ma oznaczenia TÜV lub FAA i nalepki „For Use In Aircraft”, oznacza to, że nie został oficjalnie dopuszczony do użytku w samolocie.

     

     

    Foteliki z gr. 0+ z certyfikatem lotniczym

     

    Maxi Cosi Citi

     

     

    Maxi Cosi Pebble

     

     

    Kiddy Evolution Pro 2

     

     

    Cybex Aton M

     

     

    Maxi Cosi Pebble Plus

     

     

    Recaro Guardia

     

     

    Recaro Privia

     

     

    Recaro Privia Evo

     

     

    Takata Mini I-Size

     

     

    Foteliki z gr. I-III z certyfikatem lotniczym

     

    Kiddy Smartfix

     

     

    Takata Maxi

     

     

    Kiddy Phoenixfix 3

     

     

    Kiddy Guardianfix 3

     

     

    Pełną, aktualizowaną przez TÜV Rheimland listę modeli znajdziecie TUTAJ.

Komentarze (0)
Magdalena Kozułko
Magdalena Kozułko 12.06.2017
artykuły - zobacz inne artykuły tego autora
Obserwuj autora: