Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Maluch na zakupach

2011-08-23
Maluch na zakupach

Nie jest to zdecydowanie łatwe zadanie, tym bardziej, że sklepy, reklamy i producenci zupełnie nam go nie ułatwiają. Z każdej strony atakują nas coraz to nowe gadżety, których dziecko jeszcze nie posiada wśród swoich zabawek. Produkowane są coraz to nowe batoniki, lizaki, gumy do żucia. Z większości opakowań uśmiechają się do nas radosne twarze bohaterów bajkowych, postaci z kreskówek czy gier. Co więcej większość produktów, nawet tych najzwyklejszych jak płatki kukurydziane, posiada dołączoną zabawkę, którą nasze dziecko koniecznie musi dostać.

 

Dodając do tego reklamy, które z ogromną ilością pojawiają się w przerwach między bajkami, otrzymujemy naprawdę bardzo mocny przekaz marketingowy, który na naszego malucha oddziałuje zdecydowanie mocniej niż na dorosłego.

 

Trzeba więc wprowadzić zasady i ustalenia, które pozwolą nam uniknąć płaczu czy krzyku dziecka w supermarkecie. Nie chodzi oczywiście o to, aby nic dziecku nie kupować. Musimy jednak czynić to wyjątkowo rozsądnie i nie dać się zwariować zakupowemu szaleństwu.

 

Jednym z najprostszych, a zarazem najbardziej skutecznych sposobów, jest po prostu unikanie sklepów, kiedy w pobliży jest nasz maluch. Oczywiście nie zawsze mamy taką możliwość i tak naprawdę jest to rozwiązanie nieco ucieczkowe i dobre tylko w przypadku najmłodszych dzieciaków. Dlatego trzeba zastanowić się jaki styl zachowania obrać, kiedy już znajdziemy się w sklepie z naszym dzieckiem.

 

Przede wszystkim trzeba trzymać się jak najdalej od półek ze słodyczami i zabawkami. Jeśli już musimy do nich podejść i coś kupić, róbmy to szybko i zdecydowanie. Nie zatrzymujmy się długo przy kuszących naszego malucha produktach, a kiedy jesteśmy w ich pobliżu starajmy się jak to tylko możliwe oderwać od nich uwagę dziecka. Opowiedzmy mu zatem jakąś śmieszną historyjkę, przypomnij mu co wczoraj jedliście na obiad, w co się bawiliście. Zadawaj mu pytania, które wymagają od niego dużego zaangażowania w odpowiedź, tak by oderwać jego uwagę od półek sklepowych. Spróbuj również przedstawić dziecku wizję tego, co będziecie robić po powrocie do domu, kogo odwiedzicie, co przygotujesz na kolację, jaką bajkę wspólnie obejrzycie. Postaraj się zainteresować go tym tematem, tak aby samo chciało jak najszybciej opuścić sklep.

 

Oczywiście im dziecko starsze, tym mniej podatne na nasze próby oderwania jego uwagi od produktów w sklepie. Trzeba wtedy już nieco zmienić sposób postępowania. Przede wszystkim spróbuj traktować swoje dziecko jak prawdziwego partnera. Ustalaj z nim pewne zasady, a potem konsekwentnie się ich trzymaj. Możesz zaproponować brzdącowi, że jedn lub dwa dni w tygodniu, to dni „zakupowe”, w które może wybrać w sklepie coś dla siebie. Kiedy jesteście w sklepie w inny dzień powtarzaj mu, że dziś tylko ogląda, dopiero w odpowiednim dniu będzie mogło poprosić o zakup danego przedmiotu. Trzeba być również konsekwentnym jeśli chodzi o ilość wybranych przez dziecko rzeczy. Powiedz mu, że w danym dniu, może wybrać sobie tylko jedną rzecz. Dzięki temu dziecko nauczy się przy okazji procesu podejmowania decyzji. Będzie zadowolone, że wybór zabawki zależy od niego. Jeśli widzisz, że dziecko jest zainteresowane wyjątkowo drogim, a zupełnie nieużytecznym lub słabo wykonanym przedmiotem, spróbuj podsunąć mu pomysł dotyczący jakiegoś innego przedmiotu. Powiedz przykładowo, że na którejś z półek widziałaś wyjątkowo ciekawe książeczki z jego ulubionym bohaterem lub wspaniałą, dużą piłkę, w która możecie zagrać wspólnie.

 

Kiedy dziecko jest starsze i chodzi do szkoły, spróbujmy nauczyć go na jakiej zasadzie działają pieniądze i jak nimi mądrze gospodarować. Możemy przekazywać mu w każdym tygodniu jakieś maleńkie kwoty, które będzie mogło wydać według swoich upodobań w wybranym przez siebie momencie. Dziecko powinno nauczyć się, że kiedy wyda wszystkie pieniądze już pierwszego dnia, to będzie musiało czekać cały tydzień, aby otrzymać kolejne „kieszonkowe”.

 

Oczywiście nie chodzi to, aby traktować dziecko jak wroga i na wszelkie prośby odpowiadać kategorycznym 'nie'. Nie można jednak spełniać wszystkich próśb i zachcianek dziecka. Musi ono zrozumieć, że zakupy to dla niego prezent i nagroda, a nie obowiązek, który rodzice muszą spełnić.

 

Stosując powyższe zasady możesz mieć nadzieję, że zakupy przestaną być koszmarem, a staną się dla Ciebie i dla Twojego dziecka przyjemną, wspólną rozrywką.

Pokaż więcej wpisów z Sierpień 2011
Zaufane Opinie IdoSell
4.87 / 5.00 395 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2021-02-12
Wszystko OK. Polecam
2021-02-15
Szybko sprawnie, miła obsługa telefoniczna
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel